najachty.pl

najachty

fotka 01
newsy

Jeszcze tylko 1 000 mil II-go etapu - Velux 5 Oceans

Pasjonująca końcówka drugiego etapu regat VELUX 5 OCEANS wciąż trzyma w napięciu wszystkich fanów żeglarstwa. Wszystko jest możliwe. Prowadzący stawkę niezmiennie i od początku w tym etapie Brad Van Liew ma do mety tysiąc mil – około czterech dni. Goniący go Zbigniew „Gutek” Gutkowski wyraźnie zbliża się coraz bardziej do lidera. Płynący na trzecim miejscu Kanadyjczyk wyraźnie waha się, którą trasę wybrać.

„To bardzo poważna rywalizacja” – mówił rano Brad, który w ciągu ostatnich kilku dni widział, jak jego przewaga nad Polakiem topnieje o połowę. „To koszmar, tyle stracić. Dzisiaj płynie mi się dobrze, ale przez ostatnich kilka dni nie miałem tyle wiatru, co Gutek i Derek. Dobijają mnie! Tak naprawdę boję się tego, że oni mają do wyboru jeszcze kilka opcji taktycznych i mogą mnie wyprzedzić.”

Obawy Amerykanina są uzasadnione. Ponieważ płynie pierwszy, jako pierwszy musi zdecydować, czy płynąć przez kapryśne wody Morza Tasmana pomiędzy Australią a Nową Zelandią czy też podchodzić do Wellington od strony południowej. Niezależnie od tego, na co się zdecyduje, nie będzie mógł się wycofać, a w przypadku zmiany pogody jego rywale z pewnością wykorzystają możliwość zdobycia przewagi.

„Jeżeli Brad popełni jakiś błąd, to oczywiście będę chciał to wykorzystać, ale patrzę na Dereka, żeby nie stracić wszystkiego - trzeba zachować spokój i nie przesadzić” – komentuje sytuację Gutkowski, który w tych regatach już kilka razy pokazał, że jest świetnym taktykiem.

Amerykanin wciąż prowadzi i ma największe żagle, ale wie, że jedna zła decyzja może go kosztować bardzo dużo, co zwiększa jeszcze presję psychiczną. Po 26 dniach na morzu i kilku sztormach wszyscy zawodnicy są już bardzo zmęczeni.

„Chciałbym mieć większą przewagę i po prostu wygrać ten etap!” – mówi wprost Van Liew. „Ale wszyscy trzej chcemy tego samego i wszystkie karty są już w grze. Gdybym miał jeszcze jakikolwiek żagiel do postawienia, postawiłbym go, ale nie mam, więc mogę tylko zdjąć bieliznę i powiesić gdzieś na wantach. Z łódki już więcej nie wycisnę. Świetne regaty, ale i bardzo ciężka praca. Pójście na zachód może być dobrym rozwiązaniem, ale jest to trasa dość niekonwencjonalna. Na Nowej Zelandii są wysokie góry i to może mieć naprawdę spory wpływ na wiejące z tamtej strony wiatry. Ale na pewno będzie ciekawie.”

Decyzje podejmowane właśnie teraz będą niewątpliwie miały ogromne znaczenie i mogą rozstrzygnąć o zwycięstwie w tym etapie.

Klasyfikacja na godzinę 12.00 UTC dnia 11 stycznia 2011:

1. Brad Van Liew – Le Pingouin – 978 Mm do Wellington
2. Zbigniew Gutkowski – Operon Racing – 240 Mm do lidera
3. Derek Hatfield – Active House – 326 Mm do lidera
4. Chris Stanmore-Major – Spartan – 1120 Mm do lidera
5. Christophe Bullens – Five Oceans of Smiles Too – wycofał się z regat 3
stycznia 2011

autor: http://www.sailnews.pl/

11.01.2011. 22:44

Zaloguj się | Archiwum